5 listopada 2019r. dzieci z klasy piątej „a” wzięły udział w warsztatach „Spotkanie z kulturą żydowską” .
Uczniowie poznali charakterystyczne przedmioty, tradycje i symbole (m.in.: szabat, kitel, menorę). Zwiedzili wystawę stałą, gdzie zobaczyli, jak wyglądały synagoga, karczma oraz dom żydowski. W sali edukacyjnej zapoznali się z historią Sary – ich żydowskiej rówieśniczki. Dowiedzieli się jak wygląda współczesne życie żydowskie
w Polsce. Wizyta w galerii „Miasteczko” pozostawiła niezapomniane wrażenia.
A co o warsztatach myślą jej uczestnicy? Zapraszam do lektury…
„4 listopada, w poniedziałek, byłam z moją klasą w Muzeum Żydów Polskich POLIN. Najpierw spotkaliśmy się z panią przewodniczką. Pani opowiedziała nam o trzech religiach monoteistycznych: chrześcijaństwie, islamie i najwięcej o judaizmie. Najbardziej podobało mi się zadanie, które mieliśmy wykonać. Dowiedziałam się dużo o żydowskiej tradycji. W muzeum podobał mi się most, który łączy dwie ściany”. Madina
„Wycieczka do muzeum POLIN była edukacyjna i interesująca. Warto przyjść
do tego muzeum, bo są w nim ciekawe rzeczy, np. święta księga Tora”. F.
„Dzisiaj pojechaliśmy z klasą do Muzeum Żydów Polskich. Przywitała nas pani przewodnik, z którą mieliśmy cudowne zajęcia. Chodziliśmy po małym miasteczku żydowskim. Najbardziej podobało mi się szukanie w salach z eksponatami odpowiedzi na pytania z karty pracy. Była wspaniała atmosfera. Naprawdę, świetnie się bawiłam
i dużo dowiedziałam. Moim zdaniem to najlepsza szkolna wycieczka w moim życiu”. M.
„W muzeum POLIN podobało mi się, że można dowiedzieć się dużo o kulturze żydowskiej, która jest inna niż nasza. Bardzo podobała mi się rekonstrukcja synagogi z przełomu XVII i XVIII wieku. Ozdobiona była wieloma ilustracjami przedstawiającymi zwierzęta i rośliny. Ekscytujące były zadania, które wykonywaliśmy pod koniec prezentacji. Szkoda, że nie mogliśmy przejść ulicami międzywojennej żydowskiej dzielnicy, zajrzeć do każdej bramy, która pokazywała, jak bogata była żydowska kultura wtedy w Polsce. Nie udało nam się zwiedzić całego muzeum i wszystkich wystaw, jednak wycieczka była bardzo ekscytująca.
Warto odwiedzać takie miejsca, żeby poznawać kultury innych narodów, które są tak mocno związane z naszym krajem”. A.
„Uważam, że wycieczka była ciekawa, ponieważ mogliśmy zobaczyć i dotknąć eksponaty związane z kulturą i wierzeniami Żydów. Podobały mi się zagadki (karta pracy), wycieczka na mostek, tałes (który można było przymierzyć) oraz opowieść o zwyczajach związanych z Chanuką”. O.
„Na warsztatach najbardziej podobały mi się zadania, które mieliśmy wykonać oraz opowieść o ilustracjach znajdujących się na suficie synagogi. Moim zdaniem najważniejszą kwestią, którą muzeum chce przekazać, jest pamięć o historii i kulturze Żydów. Muzeum jest warte zobaczenia i bardzo chciałabym pojechać tam jeszcze raz”. M.
„Byłem z klasą w muzeum POLIN. Jest tam dużo ciekawych rzeczy. Gdy przyszła pani przewodnik, powiedziała nam o zasadach podczas zajęć i o tym, co będziemy robić. Pani poinformowała także, że w muzeum będziemy mogli dotykać eksponatów, co mnie bardzo zdziwiło. W galerii czwartej rozwiązywaliśmy zagadki z karty pracy
i podziwialiśmy rekonstrukcję dachu synagogi. Było tam super i się dużo nauczyłem”. Sz.
„Na wycieczce w muzeum POLIN bardzo mi się podobało. Zajęcia były interesujące. Najbardziej podobało mi się rozwiązywanie zagadek związanych z kulturą żydowską. Jedliśmy także chałkę maczaną w soli. Chałkę błogosławi się na początku szabatu, macza w soli i dzieli z innymi. Symbolizuje to pochodzenie od Boga. Mam nadzieję, że do muzeum pójdę jeszcze raz”. A.
„Dnia 4 listopada 2019r. byliśmy z klasą w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Na lekcji dowiedzieliśmy się wielu ciekawostek z życia Żydów. Nasza przewodniczka ciekawie opowiadała o szabacie. Święto to wypada w każdą sobotę, dla Żydów jest to dzień odpoczynku i modlitwy.
Bardzo podobał mi się fragment lekcji, na której poznaliśmy flagę państwa żydowskiego. Przenieśliśmy się do Jerozolimy i obejrzeliśmy najważniejsze miejsca. Zobaczyliśmy, jak wygląda menora – świecznik.
Fascynująca dla mnie była historia Sary, dziewczynki, która tak jak my, chodzi do szkoły. Uczy się czytać i pisać w języku hebrajskim. Język ten jest trudny. Zdziwiło mnie, że czyta się od strony prawej do lewej. Atrakcją podczas lekcji był poczęstunek koszernymi chałkami.
Wycieczka przeniosła mnie w przeszłość. Poznałam historię mieszkańców starej Warszawy. Chciałabym pojechać do muzeum jeszcze raz i zabrać ze sobą rodzinę”. L.
„Na początku warsztatów poszliśmy do sali i się przedstawiliśmy. Później rozmawialiśmy o różnych religiach oraz o tradycjach żydowskich. Po omówieniu najważniejszych zagadnień poszliśmy na wystawę, by rozwiązać zagadki z karty pracy. Jedną z nich było odgadnięcie znaczenia „kolorowego sufitu”, na którym namalowane były znaki zodiaków. Bardzo chciałbym to muzeum ponownie odwiedzić”. M.
„Dziś byłam na wycieczce w muzeum POLIN na warsztatach o różnych wyznaniach. Przewodniczka pokazała nam Torę, świecznik szabatowy, jarmułkę. Byliśmy na wystawie, aby poznać eksponaty i odpowiedzieć na pytania zadane na karcie pracy. Rekwizyty można było dotykać.
Wycieczka bardzo mi się podobała, ponieważ w miłej atmosferze dowiedziałam się dużo ciekawych wiadomości”. W.
„Na wycieczce było dość fajnie. Podobało mi się szukanie odpowiedzi na zagadki dotyczące eksponatów. Dowiedziałem się o tym, co to znaczy , że coś jest koszerne. Pojadę do muzeum z rodzicami”. T.Z.
„Na wycieczce dowiedziałam się wielu informacji na temat świąt żydowskich, godła Izraela, pisma hebrajskiego i symbolach kultury żydowskiej. Najbardziej przyjemnym zajęciem było szukanie eksponatów i udzielanie odpowiedzi na zadane pytania. Spacer po starym miasteczku bardzo mi się podobał. Polecam wizytę w tym muzeum, bo naprawdę warto wszystko jeszcze raz zobaczyć”. K.
„Byłam w muzeum POLIN i dowiedziałam się dużo na temat kultury żydowskiej. Z ogromną ciekawością szukałam eksponatów, o które zapytała przewodniczka w karcie pracy. Moim zdaniem to najciekawsze muzeum”. M.
„Dziś byliśmy z muzeum POLIN. Mieliśmy tam warsztaty z bardzo miłą panią, która opowiedziała nam o tradycjach Żydów i ich zwyczajach. Pani pokazała nam slajdy, na których były informacje o państwie, godle i świątyni żydowskiej. Następnie pani zauważyła plecak pod krzesłem i spytała, czy wiemy, czyj on jest. Niestety, nie należał do nas. Poprosiła ochotnika, by wyjął z plecaka wszystkie rzeczy. Były tam zdjęcia rodziny żydowskiej, listy, z których wnioskowaliśmy, kim jest właściciel plecaka. Po rozwiązaniu tej zagadki pani rozdała nam ołówki, podkładki i karty pracy. Zapytała o zasady panujące w muzeach. My odpowiedzieliśmy, że nie wolno dotykać eksponatów. Przewodniczka jednak pozwoliła nam je dotykać, bowiem w tym muzeum tak wolno.
Nie należy jednak dotykać tylko tego, co znajduje się pod „kolorowym sufitem”. Potem wyruszyliśmy na spacer po muzeum. Dotarliśmy do lasu. Nie był to jednak zwyczajny las, ale wysokie ściany, na których wyświetlone były drzewa i zwierzęta. Dookoła słychać było leśne odgłosy. Przeszliśmy do sali czwartej, gdzie szukaliśmy przedmiotów ukazanych we fragmentach na karcie pracy. Potem poszliśmy przez dawne miasteczko żydowskie – poczułam się, jakbym była w dawnych czasach. Pani zaprowadziła nas także na most łączący dwie ściany w holu. Wycieczka bardzo mi się podobała. Z muzeum wychodzi się z ogromną wiedzą. Zachęcam do wizyty w POLIN”. P.
